Zbigniew Jan Cichoń -
adwokat, obrońca i promotor praw człowieka. Bezpartyjny, w latach 2007-11 był Członkiem Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Był Senatorem RP VII kadencji wybrany z listy PiS (okręg 12 – Kraków). Pracował w komisjach: Ustawodawczej, Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Podkomisji ds. Zmian Konstytucji. Był również członkiem parlamentarnego Zespołu Smoleńskiego i wiceprzewodniczącym Polsko-Francuskiej Grupy Bilateralnej Senatu.
REKOMENDACJE
Chciałbym udzielić mego szczerego poparcia Panu Mecenasowi Zbigniewowi Cichoniowi. Jest rekordzistą w ilości i powadze spraw prowadzonych w obronie Polaków przed obliczem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Prawa człowieka kojarzą mi się też z prawym człowiekiem. Takim widzę również Mecenasa Zbigniewa Cichonia
profesor zw. Tadeusz Jasudowicz Kierownik Katedry Praw Człowieka UMK w Toruniu
REKOMENDACJE
Chciałbym udzielić mego szczerego poparcia Panu Mecenasowi Zbigniewowi Cichoniowi. Jest rekordzistą w ilości i powadze spraw prowadzonych w obronie Polaków przed obliczem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Prawa człowieka kojarzą mi się też z prawym człowiekiem. Takim widzę również Mecenasa Zbigniewa Cichonia
profesor zw. Tadeusz Jasudowicz Kierownik Katedry Praw Człowieka UMK w Toruniu
***
Pan senator Zbigniew Cichoń to osoba, która dała się poznać jako wybitny fachowiec, wspaniały prawnik niezłomnie walczący o sprawiedliwość i prawa człowieka niezależnie od konsekwencji i ceny jaką mu za to przychodziło zapłacić. To wielki przyjaciel mego ojca ŚP Zbigniewa Wassermanna i mój wspaniały patron od którego można było wiele się nauczyć. To kandydat, na którego warto oddać swój głos. Ja to uczynię i do tego serdecznie Państwa zachęcam.
Adwokat Małgorzata Wassermann
Senat jest miejszcem, gdzie podejmuje się szereg inicjatyw ustawodawczych. Stąd też tak ważnym jest, aby znalazł sie w nim adwokat z wieloletnią i wszechstronną praktyką zdobytą zarówno w kraju, jak i za granicą (Strasburg). Może jednak ważniejsze jest jeszcze coś innego: jak dowiodła tego ostatnia kadencja Senatu, mecenas Cichoń należy to tych nielicznych polskich parlamentarzystów, którym polityczna kariera nie skrzywiła kręgosłupa i pozostał wierny tym ideałom, które jako adwokat, działacz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i obrońca praw człowieka wyznawał. Stąd też nasz, obywatelski interes polega na poparciu jego kandydatury do Senatu.
prof. dr hab. Wojciech Kęder
Adwokat Małgorzata Wassermann
***
Senat jest miejszcem, gdzie podejmuje się szereg inicjatyw ustawodawczych. Stąd też tak ważnym jest, aby znalazł sie w nim adwokat z wieloletnią i wszechstronną praktyką zdobytą zarówno w kraju, jak i za granicą (Strasburg). Może jednak ważniejsze jest jeszcze coś innego: jak dowiodła tego ostatnia kadencja Senatu, mecenas Cichoń należy to tych nielicznych polskich parlamentarzystów, którym polityczna kariera nie skrzywiła kręgosłupa i pozostał wierny tym ideałom, które jako adwokat, działacz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i obrońca praw człowieka wyznawał. Stąd też nasz, obywatelski interes polega na poparciu jego kandydatury do Senatu.
prof. dr hab. Wojciech Kęder
***
Znakomity znawca prawa, niezwykle przydatny w pracach Izby Wyższej. Cieszący się autorytetem wśród kolegów senatorów, wielce oddany sprawie Ojczyzny.
prof. dr. hab. Adam Massalski
Mec. Cichoń przez kilkanaście lat przewodniczył (wraz z dr Haliną Nieć z UJ, a po jej śmierci samotnie) wojewódzkiemu jury Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka dla szkół średnich a następnie przyjeżdżał na własny koszt do Torunia i przez kilka dni odpytywał młodzież (i sprawdzał prace pisemne) na etapie ogólnopolskim Olimpiady w Toruniu. Wszystko to absolutnie bezinteresownie. Wśród jurorów etapu ogólnopolskiego pojawiali się zresztą wybitni profesorowie prawa międzynarodowego – najlepiej jednak zapamiętałem sędziego Kaubę, zastępcę ówczesnego Rzecznika Interesu Publicznego Nizieńskiego - którzy zapoczątkowali w Polsce lustrację sądową.
Oddam głos na Mec. Cichonia - nie tylko, i nie w pierwszym rzędzie - z powodów politycznych.
Ryszard Bocian
były Przewodniczący Małopolskiego Komitetu Okręgowego Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka w latach 1993 - 2005
Certyfikat Kandydata Przyjaznego Życiu i Rodzinie
Senator Zbigniew Cichoń jako obrońca i promotor praw człowieka uznaje wartość życia i rodziny za fundament wszelkich praw. Obejmuje to poszanowanie życia człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci jak i prawo do godnego poczęcia i małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Postawę pro life senator zawsze reprezentował w swej działalności zawodowej jak i podczas pełnienia swojej funkcji senatora.
prof. dr. hab. Adam Massalski
***
Mec. Cichoń przez kilkanaście lat przewodniczył (wraz z dr Haliną Nieć z UJ, a po jej śmierci samotnie) wojewódzkiemu jury Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka dla szkół średnich a następnie przyjeżdżał na własny koszt do Torunia i przez kilka dni odpytywał młodzież (i sprawdzał prace pisemne) na etapie ogólnopolskim Olimpiady w Toruniu. Wszystko to absolutnie bezinteresownie. Wśród jurorów etapu ogólnopolskiego pojawiali się zresztą wybitni profesorowie prawa międzynarodowego – najlepiej jednak zapamiętałem sędziego Kaubę, zastępcę ówczesnego Rzecznika Interesu Publicznego Nizieńskiego - którzy zapoczątkowali w Polsce lustrację sądową.
Oddam głos na Mec. Cichonia - nie tylko, i nie w pierwszym rzędzie - z powodów politycznych.
Ryszard Bocian
były Przewodniczący Małopolskiego Komitetu Okręgowego Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka w latach 1993 - 2005
***
Certyfikat Kandydata Przyjaznego Życiu i Rodzinie
Senator Zbigniew Cichoń jako obrońca i promotor praw człowieka uznaje wartość życia i rodziny za fundament wszelkich praw. Obejmuje to poszanowanie życia człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci jak i prawo do godnego poczęcia i małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Postawę pro life senator zawsze reprezentował w swej działalności zawodowej jak i podczas pełnienia swojej funkcji senatora.
"Społeczeństwo rynkowe, religie a wyzwanie materializmu" - zapis wystąpienia
dodano: 2009.09.08
.jpg)
Prezentujemy Państwu zapis wykładu senatora Zbigniewa Cichonia, który został wygłoszony podczas "Międzynarodowego Kongresu dla Pokoju" 7 września 2009 roku w Krakowie.
Społeczeństwo rynkowe, religie a wyzwanie materializmu
XXI wiek stanowi kontynuację procesu zapoczątkowanego w XX wieku rozwoju masowej produkcji towarów i usług oraz ich wymiany. Towarzyszy temu także przemieszczanie się ludzi w poszukiwaniu pracy. Sprzyja temu znoszenie barier celnych, rozwój komunikacji i wymiana informacji.
Państwa mają coraz mniejszy wpływ na tę wymianę, wręcz zobowiązują się do znoszenia jej ograniczeń, czego najlepszym przykładem są rozwiązania prawne w Unii Europejskiej wprowadzające swobodę przepływu towarów, usług oraz ludzi i zakaz jej ograniczeń. W ramach tej swobody każdy może podejmować działalność gospodarczą lub pracę niemalże w dowolnym miejscu. Kontakty między ludźmi różnych religii sprzyjają wzajemnemu poznaniu i dialogowi. Ważne, aby w czasie tych kontaktów umieć z jednej strony dokonywać przekazu własnej wiary ale i uszanować wiarę innych. Jako katolicy wiemy, iż wiara nasza jest drogą zbawienia i zarazem jesteśmy zobowiązani być misjonarzami zgodnie z poleceniem Chrystusa „Idźcie i nauczajcie”, ale także musimy pamiętać, iż zbawieni będą także ci, którzy bez własnej winy są z dala od naszej wiary, a starają się z pomocą łaski Boga prowadzić uczciwe życie. Pamiętać musimy, iż samo głoszenie Ewangelii oraz życie według Chrystusowej nauki nie wymusza na innych jej przyjęcia.
Wiara jest wolnym aktem człowieka i człowiek na wezwanie Boga odpowiada w sposób dobrowolny. Przypomina o tym dokument Soboru Watykańskiego II Dignitas Humanae. Konstytucja pastoralna o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes uczy, że godność ludzka domaga się, by człowiek działał zgodnie z sumieniem w wolnym wyborze, pozbawionym presji czy przymusu. Także Papież Jan Paweł II w encyklice Redemptor hominis przypomina, iż misja, jaką Kościół wypełnia z woli Chrystusa, nie polega na niszczeniu ludzkich wartości, lecz na ich przyswajaniu i uszlachetnianiu. Dlatego winniśmy iść za przykładem samego Chrystusa, pierwszego Misjonarza i zwiastuna Dobrej Nowiny i za przykładem apostołów, którzy głosili Ewangelię z mocą i odwagą ale i głębokim szacunkiem dla człowieka, jego umysłu, sumienia i wolności.
Z kolei w encyklice Redemptoris missio Papież wskazuje zasady dotyczące dialogu chrześcijan z wyznawcami innych religii oraz ich oceny w świetle chrześcijańskiej wiary. Pierwsza z nich to prawda o roli Chrystusa w naszej relacji do Boga. Papież wskazuje, iż Chrystus jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, tj., iż dzięki tajemnicy Jego Boskiego człowieczeństwa dane jest ludziom zbawienie. Następna to ta, iż zbawienie dostępne jest także dla tych, którzy nie należą do Kościoła w sposób widzialny, bo nie mieli możności poznania i przyjęcia Chrystusowej Ewangelii albo żyli w takich warunkach społeczno-kulturowych, które na to po pozwalają i wychowani zostali w innych tradycjach religijnych.
Obok tych dobrodziejstw społeczeństwo rynkowe generuje niestety niebezpieczeństwa dla rozwoju duchowego człowieka. Jest nim m.in. materializm jako postawa uznająca za zbyteczne i niezrozumiałe to co duchowe. Taka postawa wynikająca z zachłyśnięcia się osiągnięciami materialnymi, techniką i łatwością życia powoduje spłycenie życia wewnętrznego człowieka i jego relacji z innymi ludźmi, które zaczynają się sprowadzać do wymiany dóbr. Liczy się tylko to, co ma wartość ekonomiczną. Także życie ludzkie jest oceniane przez pryzmat sprawności, zdolności korzystania z niego. Bardziej liczy się „mieć” niż ‘być”.
Konsekwencją takiej postawy jest skrajny indywidualizm, w którym każda jednostka ustanawia dla siebie reguły postępowania. Jest to indywidualizm, który z walki o autonomię i wolność jednostki przeradza się w egoizm. Prowadzi to do zniszczenia naturalnych, tj. przyrodzonych człowiekowi form życia wspólnotowego i do dwóch form alienacji człowieka. Pierwsza to skupienie się na swoich „komplikacjach wewnętrznych”, bogacenia swego życia wewnętrznego kosztem stosunków ze światem zewnętrznym („alienacja Narcyza” w/g Emanuela Mouniera).Druga to skoncentrowanie się wyłącznie na działaniu; oddanie się bez reszty pracy zarobkowej, polityce, służbie społecznej, zredukowanie siebie do pełnionych przez siebie funkcji i przez to zaprzestanie bycia osobą („alienacja Herkulesa” w/g Emanuela Mouniera). Przyczyna tej alienacji tkwi, jak to wyjaśnił ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus, w odwróceniu relacji środków i celów: ”Człowiek, nie uznając wartości i wielkości osoby w samym sobie i w bliźnim, pozbawia się możliwości przeżycia w pełni własnego człowieczeństwa i nawiązania tej relacji solidarności i wspólnoty z innymi ludźmi, dla której został stworzony przez Boga”.
Materialistycznemu podejściu do życia prowadzącego do pesymistycznego hasła indywidualizmu „Drugi człowiek jest dla mnie zagrożeniem”, człowiek wierzący przeciwstawia nastawienie na komunikację z innymi odruch ku drugiemu człowiekowi. Postawy, w której „być” znaczy „kochać”, postawy wyjścia „poza siebie”, rozumienia innego, wzięcia na siebie trudu i radości drugiego człowieka, dawania, a nie nastawienia na branie. W każdej epoce, również i w dobie społeczeństwa rynkowego człowiek budujący swe relacje z bliźnim na fundamencie poszanowania jego godności jest w stanie zbudować rzeczywistość bardziej ludzką. Taką, w której szanowane są prawa człowieka, których przestrzeganie jest gwarancją pokoju na świecie. Nie przypadkiem prawa te wynikające z natury człowieka i wyrażone w różnych religiach zostały przypomniane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 roku, a więc tuż po II wojnie światowej. Wojna ta wykazała, jaki ogrom nieszczęść niesie brak poszanowania tych praw. Dla zagwarantowania przestrzegania praw człowieka stworzono po wojnie mechanizmy ich przestrzegania – w tym najbardziej skuteczne w Europie – w postaci Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z powołaniem Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Inspiracją dla jej utworzenia była chęć zapobieżenia konfliktom zbrojnym i chrześcijańska nauka o godności człowieka. Respektowanie wartości związanych z życiem religijnym jest również nieodzowne w zarządzaniu gospodarką. Odejście od nich i stawianie na pierwszym miejscu wzbogacenia się za wszelką cenę nieuchronnie prowadzi do niesprawiedliwości a wręcz kryzysu ekonomicznego, czego ostatnio jesteśmy świadkami. Wydaje się, iż można tego uniknąć wtedy, gdy każdy pracodawca będzie pamiętał, iż jest tylko Bożym depozytariuszem powierzonego mu majątku. Odrodzenie życia religijnego i kierowanie się wartościami ogólnoludzkimi a nie tylko wynikiem ekonomicznym w gospodarce jest szansą na jej uzdrowienie i wyjście z kryzysu, w jakim się świat pogrążył.
Zbigniew Cichoń
--
Market society, religion and materialism challenge
21st cent. is a continuation of the process of mass production of goods and services and their exchange which started in the 20th cent. It is accompanied by people`s displacement in order to find a job, which is easier due to duty fees abolision, communication development and information exchange. Sates have less and less influence on this exchange; on the contrary they are bound to abolish its restrictions, which is best exemplified by legal regulations of European Union introducing free flow of goods, services, people and no right to limit it. Within those regulations everyone is free to start economic activity or work in almost any place. Contacts between people from different religions enable a dialogue and mutual understanding, however it is important to respect other people`s beliefs while communicating your own beliefs. As Roman Catholics we do know that our faith is a road to out salvation and we are obliged to be missionaries according to words of Jesus: "Go and preach". However, we must remember that also those believers who are kept away from our religion, but try to lead an honest life with the help of God`s mercy, will be saved. We must bear in mind that preaching the Gospel itself and leading our life in accordance with Jesus`s teaching do not make other people accept it.
Faith is a human`s free will and a human being respods freely to God`s calling.
That is reminded in "Dignitas Humanae", a document of Second Vatican Council. Besides that, "Gaudium et Spes", a pastoral Constitution devoted to contemporary Church, tells us that human dignity demands that a human act according to his free will with no pressure. Also, the Pope John Paul II reminds in his encyclical "Redemptor hominis" that mission the Church has, according to Jesus`s will, is not to destroy human values but to adopt and ennoble them.
That is why we should follow the example of Jesus Christ, the first Missionary and bearer of Good News, and the Apostles who preached the Gospel with courage and power, but at the same time with deep respect to the human being, their mind, consciousness and freedom.
Moreover, in his encyclical " Redemptoris missio" the Pope presents the rules of dialogue between the Christians and other religious believers and their estimate by Christian rules. The first rule concerns the truth of the Christ`s role in our relation to God. The Pope indicates that Christ is the only mediator between God and people, namely thanks to the mystery of His Divine humanity people can be saved. The second rule tells us that others, not members of the Catholic Church can be saved. They either did not have the chance to acquire the words of Gospel, or lived in social-cultural conditions which enabled that, but were brought in different religious traditions.
Apart from mentioned above benefits, market society generates, unfortunately, some dangers to human spiritual development. Among others we can name materializm as an attitude treating spiritual side as unnecessary and uncomprehensible. Such an attitude results from admiration of material goods, technology and easy life which make human spiritual life more shallow, and by doing so, the social relations have started to remain the exchange of goods. What only matters is the economic value. Also human life is estimated via the ability to benefit from it. It is more important to "have" than to "be".
As consequence we have extreme individualism in which every human being creates their own rules of behaviour. Such individualism, from the fight for autonomy and individual freedom turns into egoism. That leads to destruction of natural, namely specific for humans, forms of community life. That, in turn, leads to two forms of human alienation. According to the first one, we focus on our"inner complications", enrich our inner life at the cost of relations with outside world ( "Narcis`alienation" according to Emanuel Mounier). According to the second, we concentrate solely on acction; devote ourselves to earning money, politics, social work, we reduce ourselves to our functions and stop being an individual human being (Hercules` alienation" according to Emanuel Mounier). The reason for such alienation, according to Pope John II in his encyclic "Centesimus annus", is reversal of means and reasons: " The man, not recognizing the human values in themselves and others, has no opportunity to experience the humanity in full dimension and to create such relations of solidarity and community with other people to which they have been created by God".
Materialistic attitude to life leads to a pessimistic, individualistic approach: "Another man is a threat to me". A religious person rejects such attitude by communications with others and open-mind to other humans. Such approach indicates: "to be" means "to love", one tries to understand others, take the others`labour and joy, give and not wait to be given.
Zbigniew Cichoń
--
Poniżej fotografie z panelu:
XXI wiek stanowi kontynuację procesu zapoczątkowanego w XX wieku rozwoju masowej produkcji towarów i usług oraz ich wymiany. Towarzyszy temu także przemieszczanie się ludzi w poszukiwaniu pracy. Sprzyja temu znoszenie barier celnych, rozwój komunikacji i wymiana informacji.
Państwa mają coraz mniejszy wpływ na tę wymianę, wręcz zobowiązują się do znoszenia jej ograniczeń, czego najlepszym przykładem są rozwiązania prawne w Unii Europejskiej wprowadzające swobodę przepływu towarów, usług oraz ludzi i zakaz jej ograniczeń. W ramach tej swobody każdy może podejmować działalność gospodarczą lub pracę niemalże w dowolnym miejscu. Kontakty między ludźmi różnych religii sprzyjają wzajemnemu poznaniu i dialogowi. Ważne, aby w czasie tych kontaktów umieć z jednej strony dokonywać przekazu własnej wiary ale i uszanować wiarę innych. Jako katolicy wiemy, iż wiara nasza jest drogą zbawienia i zarazem jesteśmy zobowiązani być misjonarzami zgodnie z poleceniem Chrystusa „Idźcie i nauczajcie”, ale także musimy pamiętać, iż zbawieni będą także ci, którzy bez własnej winy są z dala od naszej wiary, a starają się z pomocą łaski Boga prowadzić uczciwe życie. Pamiętać musimy, iż samo głoszenie Ewangelii oraz życie według Chrystusowej nauki nie wymusza na innych jej przyjęcia.
Wiara jest wolnym aktem człowieka i człowiek na wezwanie Boga odpowiada w sposób dobrowolny. Przypomina o tym dokument Soboru Watykańskiego II Dignitas Humanae. Konstytucja pastoralna o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes uczy, że godność ludzka domaga się, by człowiek działał zgodnie z sumieniem w wolnym wyborze, pozbawionym presji czy przymusu. Także Papież Jan Paweł II w encyklice Redemptor hominis przypomina, iż misja, jaką Kościół wypełnia z woli Chrystusa, nie polega na niszczeniu ludzkich wartości, lecz na ich przyswajaniu i uszlachetnianiu. Dlatego winniśmy iść za przykładem samego Chrystusa, pierwszego Misjonarza i zwiastuna Dobrej Nowiny i za przykładem apostołów, którzy głosili Ewangelię z mocą i odwagą ale i głębokim szacunkiem dla człowieka, jego umysłu, sumienia i wolności.
Z kolei w encyklice Redemptoris missio Papież wskazuje zasady dotyczące dialogu chrześcijan z wyznawcami innych religii oraz ich oceny w świetle chrześcijańskiej wiary. Pierwsza z nich to prawda o roli Chrystusa w naszej relacji do Boga. Papież wskazuje, iż Chrystus jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, tj., iż dzięki tajemnicy Jego Boskiego człowieczeństwa dane jest ludziom zbawienie. Następna to ta, iż zbawienie dostępne jest także dla tych, którzy nie należą do Kościoła w sposób widzialny, bo nie mieli możności poznania i przyjęcia Chrystusowej Ewangelii albo żyli w takich warunkach społeczno-kulturowych, które na to po pozwalają i wychowani zostali w innych tradycjach religijnych.
Obok tych dobrodziejstw społeczeństwo rynkowe generuje niestety niebezpieczeństwa dla rozwoju duchowego człowieka. Jest nim m.in. materializm jako postawa uznająca za zbyteczne i niezrozumiałe to co duchowe. Taka postawa wynikająca z zachłyśnięcia się osiągnięciami materialnymi, techniką i łatwością życia powoduje spłycenie życia wewnętrznego człowieka i jego relacji z innymi ludźmi, które zaczynają się sprowadzać do wymiany dóbr. Liczy się tylko to, co ma wartość ekonomiczną. Także życie ludzkie jest oceniane przez pryzmat sprawności, zdolności korzystania z niego. Bardziej liczy się „mieć” niż ‘być”.
Konsekwencją takiej postawy jest skrajny indywidualizm, w którym każda jednostka ustanawia dla siebie reguły postępowania. Jest to indywidualizm, który z walki o autonomię i wolność jednostki przeradza się w egoizm. Prowadzi to do zniszczenia naturalnych, tj. przyrodzonych człowiekowi form życia wspólnotowego i do dwóch form alienacji człowieka. Pierwsza to skupienie się na swoich „komplikacjach wewnętrznych”, bogacenia swego życia wewnętrznego kosztem stosunków ze światem zewnętrznym („alienacja Narcyza” w/g Emanuela Mouniera).Druga to skoncentrowanie się wyłącznie na działaniu; oddanie się bez reszty pracy zarobkowej, polityce, służbie społecznej, zredukowanie siebie do pełnionych przez siebie funkcji i przez to zaprzestanie bycia osobą („alienacja Herkulesa” w/g Emanuela Mouniera). Przyczyna tej alienacji tkwi, jak to wyjaśnił ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus, w odwróceniu relacji środków i celów: ”Człowiek, nie uznając wartości i wielkości osoby w samym sobie i w bliźnim, pozbawia się możliwości przeżycia w pełni własnego człowieczeństwa i nawiązania tej relacji solidarności i wspólnoty z innymi ludźmi, dla której został stworzony przez Boga”.
Materialistycznemu podejściu do życia prowadzącego do pesymistycznego hasła indywidualizmu „Drugi człowiek jest dla mnie zagrożeniem”, człowiek wierzący przeciwstawia nastawienie na komunikację z innymi odruch ku drugiemu człowiekowi. Postawy, w której „być” znaczy „kochać”, postawy wyjścia „poza siebie”, rozumienia innego, wzięcia na siebie trudu i radości drugiego człowieka, dawania, a nie nastawienia na branie. W każdej epoce, również i w dobie społeczeństwa rynkowego człowiek budujący swe relacje z bliźnim na fundamencie poszanowania jego godności jest w stanie zbudować rzeczywistość bardziej ludzką. Taką, w której szanowane są prawa człowieka, których przestrzeganie jest gwarancją pokoju na świecie. Nie przypadkiem prawa te wynikające z natury człowieka i wyrażone w różnych religiach zostały przypomniane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 roku, a więc tuż po II wojnie światowej. Wojna ta wykazała, jaki ogrom nieszczęść niesie brak poszanowania tych praw. Dla zagwarantowania przestrzegania praw człowieka stworzono po wojnie mechanizmy ich przestrzegania – w tym najbardziej skuteczne w Europie – w postaci Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z powołaniem Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Inspiracją dla jej utworzenia była chęć zapobieżenia konfliktom zbrojnym i chrześcijańska nauka o godności człowieka. Respektowanie wartości związanych z życiem religijnym jest również nieodzowne w zarządzaniu gospodarką. Odejście od nich i stawianie na pierwszym miejscu wzbogacenia się za wszelką cenę nieuchronnie prowadzi do niesprawiedliwości a wręcz kryzysu ekonomicznego, czego ostatnio jesteśmy świadkami. Wydaje się, iż można tego uniknąć wtedy, gdy każdy pracodawca będzie pamiętał, iż jest tylko Bożym depozytariuszem powierzonego mu majątku. Odrodzenie życia religijnego i kierowanie się wartościami ogólnoludzkimi a nie tylko wynikiem ekonomicznym w gospodarce jest szansą na jej uzdrowienie i wyjście z kryzysu, w jakim się świat pogrążył.
Zbigniew Cichoń
--
Market society, religion and materialism challenge
21st cent. is a continuation of the process of mass production of goods and services and their exchange which started in the 20th cent. It is accompanied by people`s displacement in order to find a job, which is easier due to duty fees abolision, communication development and information exchange. Sates have less and less influence on this exchange; on the contrary they are bound to abolish its restrictions, which is best exemplified by legal regulations of European Union introducing free flow of goods, services, people and no right to limit it. Within those regulations everyone is free to start economic activity or work in almost any place. Contacts between people from different religions enable a dialogue and mutual understanding, however it is important to respect other people`s beliefs while communicating your own beliefs. As Roman Catholics we do know that our faith is a road to out salvation and we are obliged to be missionaries according to words of Jesus: "Go and preach". However, we must remember that also those believers who are kept away from our religion, but try to lead an honest life with the help of God`s mercy, will be saved. We must bear in mind that preaching the Gospel itself and leading our life in accordance with Jesus`s teaching do not make other people accept it.
Faith is a human`s free will and a human being respods freely to God`s calling.
That is reminded in "Dignitas Humanae", a document of Second Vatican Council. Besides that, "Gaudium et Spes", a pastoral Constitution devoted to contemporary Church, tells us that human dignity demands that a human act according to his free will with no pressure. Also, the Pope John Paul II reminds in his encyclical "Redemptor hominis" that mission the Church has, according to Jesus`s will, is not to destroy human values but to adopt and ennoble them.
That is why we should follow the example of Jesus Christ, the first Missionary and bearer of Good News, and the Apostles who preached the Gospel with courage and power, but at the same time with deep respect to the human being, their mind, consciousness and freedom.
Moreover, in his encyclical " Redemptoris missio" the Pope presents the rules of dialogue between the Christians and other religious believers and their estimate by Christian rules. The first rule concerns the truth of the Christ`s role in our relation to God. The Pope indicates that Christ is the only mediator between God and people, namely thanks to the mystery of His Divine humanity people can be saved. The second rule tells us that others, not members of the Catholic Church can be saved. They either did not have the chance to acquire the words of Gospel, or lived in social-cultural conditions which enabled that, but were brought in different religious traditions.
Apart from mentioned above benefits, market society generates, unfortunately, some dangers to human spiritual development. Among others we can name materializm as an attitude treating spiritual side as unnecessary and uncomprehensible. Such an attitude results from admiration of material goods, technology and easy life which make human spiritual life more shallow, and by doing so, the social relations have started to remain the exchange of goods. What only matters is the economic value. Also human life is estimated via the ability to benefit from it. It is more important to "have" than to "be".
As consequence we have extreme individualism in which every human being creates their own rules of behaviour. Such individualism, from the fight for autonomy and individual freedom turns into egoism. That leads to destruction of natural, namely specific for humans, forms of community life. That, in turn, leads to two forms of human alienation. According to the first one, we focus on our"inner complications", enrich our inner life at the cost of relations with outside world ( "Narcis`alienation" according to Emanuel Mounier). According to the second, we concentrate solely on acction; devote ourselves to earning money, politics, social work, we reduce ourselves to our functions and stop being an individual human being (Hercules` alienation" according to Emanuel Mounier). The reason for such alienation, according to Pope John II in his encyclic "Centesimus annus", is reversal of means and reasons: " The man, not recognizing the human values in themselves and others, has no opportunity to experience the humanity in full dimension and to create such relations of solidarity and community with other people to which they have been created by God".
Materialistic attitude to life leads to a pessimistic, individualistic approach: "Another man is a threat to me". A religious person rejects such attitude by communications with others and open-mind to other humans. Such approach indicates: "to be" means "to love", one tries to understand others, take the others`labour and joy, give and not wait to be given.
Zbigniew Cichoń
--
Poniżej fotografie z panelu:
powrót